W gastronomii wszystko dzieje się „na już”. Trzeba coś zawieźć, odebrać, podrzucić gościa, zawieźć catering albo po prostu wyskoczyć do hurtowni po pudełka, bo się skończyły (a miały się nie kończyć).
No i kto jedzie?
Najczęściej… kelner. Albo kucharz. Albo menadżer.
Bo „przecież ma prawo jazdy”, „zna miasto”, „i ma chwilę luzu między stolikami”.
Tylko że…
Tu nie chodzi o prawo jazdy. Tu chodzi o PRAWO.
Jeśli zatrudniasz kogoś do prowadzenia pojazdu służbowego (czyli – uwaga – również wtedy, gdy pracownik regularniejeździ autem w ramach obowiązków służbowych), to obowiązują Cię konkretne zasady.
Jak powinno być?
- Pracownik, który prowadzi pojazd w ramach obowiązków zawodowych, musi mieć ważne badania lekarskie i psychotechniczne – tak, nawet jeśli nie jest zawodowym kierowcą.
- Taki obowiązek wynika z przepisów dotyczących bezpieczeństwa pracy i dotyczy każdego, kto prowadzi pojazd firmowy (np. do rozwożenia cateringu, robienia zakupów, czy przewozu gości).
- Informacja o prowadzeniu pojazdu musi być wpisana w zakres obowiązków pracownika – nie może być „na gębę”.
- Pracodawca musi również zapewnić odpowiednie ubezpieczenie – w razie wypadku brak dokumentów i formalnego wpisu to proszenie się o katastrofę.
Co grozi, jeśli tego nie dopilnujesz?
- Odpowiedzialność karna i finansowa pracodawcy – za dopuszczenie do pracy bez wymaganych badań.
- Problemy z ZUS-em i ubezpieczycielem – w razie kolizji lub wypadku możesz zapłacić wszystko z własnej kieszeni.
- Kontrole PIP lub ITD – a te nie kończą się na pogadance.
- Wypadek? To już nie tylko problem – to realne zagrożenie dla firmy.
A przecież wystarczy:
- Zgłosić pracownika na badania psychotechniczne i lekarskie
- Wpisać prowadzenie pojazdu do zakresu jego obowiązków
- Mieć to na papierze, nie tylko w dobrej wierze
- I nie robić z kelnera człowieka-orkiestry na czterech kółkach
Bo umówmy się – kelner to kelner. Ma obsługiwać gości, a nie lawirować w korkach z rybą w bagażniku i mapą pod pachą.
W gastronomii i tak już mamy wystarczająco dużo chaosu. Nie dokładaj sobie nerwów z powodu czegoś, co da się łatwo ogarnąć – legalnie, spokojnie, zgodnie z przepisami.
A jeśli potrzebujesz wsparcia w tym temacie – od dokumentów, przez organizację obowiązków, po zdrowy rozsądek w zarządzaniu – jesteśmy tu, żeby Ci pomóc.
Bo w Akademii Gastronomii uczymy nie tylko, jak dobrze serwować, ale też jak bezpiecznie prowadzić
(również auto).
Edyta Okroj- Wierzbicka CEO Akademii Gastronomii
Więcej informacji na szkoleniach: Manager gastronomii, Komunikacja i motywowanie, Zarządzanie pracownikami w praktyce i Szef Kuchni
Polecamy również szkolenie online: Zarządzanie kosztami lokalu gastronomicznego

